Oldsmobile wróciły na ziemię szczecińską

W dniach 6-8 czerwca 2008 roku na ziemi szczecińskiej, a właściwie ziemi stargardzkiej (gmina Kobylanka) zorganizowany został I Miedwiański Rajd Pojazdów Zabytkowych.

Inicjatorami i głównymi organizatorami tego historycznego wydarzenia byli Irena i Andrzej Nocen z Kobylanki. Impreza została przygotowana przez zupełnie niesformalizowaną grupę osób, którzy nigdy na żadnym spotkaniu właścicieli oldsmobili nie byli. V-ce Komandorem rajdu został Henryk Tomaszewski, rajdowym lekarzem Bożena Gorzendowska, a biuro prowadziły Irena Nocen, Maria Tomaszewska i Agnieszka Pisarek. Za obsługę techniczną odpowiedzialni byli: Seweryn Odzioba, Grzegorz Tomaszewski, Adam Dulęba, Bartosz Skrypski oraz Bernard Gorzka.

Impreza, rozpoczęła się w piątek, gdzie na kemping „Hania” w Zieleniewie zjechała znaczna część uczestników, w tym przede wszystkim 5–samochodowa ekipa z poznańskiego automobilklubu. To właśnie członkowie tego klubu, Hanna i Marek Furmanowscy, od dłuższego czasu namawiali Andrzeja Nocen na zorganizowanie rajdu w tym regionie.

Po nocnym grillowaniu i przybyciu ostatnich uczestników, 37 załóg – w tym również z Świdnicy i Tucholi zajechało na start rajdu przy Urzędzie Gminy Kobylanka, która imprezę objęła swoim patronatem.

O tym, co znaczy dopływ „świeżej krwi” uczestnicy mogli się przekonać używając – jak sami stwierdzili, po raz pierwszy – itinererów wykonanych na bazie GPS–u, autorstwa Roberta Pisarka (rajdowego fotografa i kierownika trasy).

Trasa rajdu z Kobylanki wiodła przez Szczecin, gdzie najpierw na Wałach Chrobrego, a potem Jasnych Błoniach spora widownia mogła zobaczyć drewnianą DKW F5 z 1936 roku należącą do Eweliny i Krzysztofa Liput. Obok niej stały między innymi – motocykl Sokół, BMW 327 z 1939 roku, Willys, 2CV, trzy Warszawy, trzy Mercedesy Pontony, Gaz 69, Dodge, kilka amerykańskich limuzyn oraz Polskich Fiatów 125.

Na tym etapie zawodnicy musieli wykazać się znajomością przepisów ruchu drogowego Kolumna aut przejechała następnie do przystani jachtowej Marina w Dąbiu na obiad oraz pierwszą próbę zręcznościową (darty), a stamtąd na drugą próbę zręcznościową na pas startowy na trasie Szczecin – Chociwel. W drodze na rynek Stargardu Szczecińskiego, gdzie znajdowała się oficjalna meta rajdu, uczestnicy zmagali się z pytaniami o barwną historię szczecińskiej motoryzacji oraz zasady udzielania pierwszej pomocy.

W Stargardzie odbył się konkurs elegancji, w którym prezydent Stargardu Sławomir Pajor, wójt Gminy Kobylanka Andrzej Kaszubski oraz przedstawiciel głównego sponsora Bosch Polska Arkadiusz Marciniak oceniali zarówno wygląd samochodów (w tej dziedzinie pierwsze trzy miejsca zajęły w kolejności: Iwona i Robert Robak Mercedesem 220S coupe z 1960 roku, Elżbieta i Zbigniew Nowakowscy BMW 327 z 1939 roku oraz Łowkiewicz Grzegorz motocyklem Sokół z 1936 roku), jak i odpowiednio dobrany strój ich właścicieli (w tej kategorii zwyciężyli: Teresa i Tadeusz Kozłowscy ze Świdnicy Mercedesem W108, Krzysztof i Anna Biernawscy Mercurym Parklane i Przemysław Mrówczyński Mercedesem W108.

Oficjalną część rajdu zakończono w amfiteatrze nad Jeziorem Miedwie, gdzie nagrodę za zwycięstwo w konkursie wiedzy oraz zręczności wręczono Maciejowi Biernawskiemu jadącemu Mercedesem W123 z 1982 roku. W tej kategorii drugie miejsce zajęli Waldemar i Krystian Nowakowscy Mercedesem W105, a trzecie miejsce zajęli Iwona i Robert Robak Mercedesem 220S coupe.

Część nieoficjalna – zabawa taneczna, przy pięknej czerwcowej pogodzie, trwała niemal do rana.

Dla tęskniących za zwiedzaniem na zabytkowych kółkach Pomorza Zachodniego mamy dobrą wiadomość – był to pierwszy po długoletniej przerwie, ale z pewnością nie ostatni rajd pojazdów zabytkowych po ziemi szczecińskiej. Jeszcze w tym roku powstanie stowarzyszenie miłośników weteranów szos, które zadba o zwiększenie częstotliwości spotkań oldsmobili w tym regionie.

Agnieszka Pisarek